Posted by admin in
region,
Świnoujści on 01 12th, 2009 |
one response
W najbliższą środę, 14 stycznia, przypada 16. rocznica zatonięcia promu „Jan Heweliusz”.
Należący do Polskich Linii Oceanicznych a eksploatowany przez spółkę „Euroafrika” prom samochodowo-kolejowy „Jan Heweliusz” zatonął 14 stycznia 1993 roku na Bałtyku w drodze ze Świnoujścia do Ystad w Szwecji. Na Bałtyku szalał sztorm, prędkość wiatru dochodziła do 160 km na godzinę. Po godzinie 4.00 w nocy, znajdując się około 15 mil od przylądka Arkona na niemieckiej wyspie Rugia, statek przewrócił się na burtę, a następnie stępką do góry i kilku godzinach zatonął. W tej największej tragedii z udziałem polskiego statku w czasach pokoju zginęło 55 osób – 20 marynarzy i 35 kierowców.
Przedstawiciele władz miasta i środowisk morskich złożą wiązanki kwiatów pod tablicą „Tym, którzy nie powrócili z morza” na Pl. Rybaka (przy Muzeum) w środę, 14. stycznia o godz. 12.00.
Zapraszamy mieszkańców, delegacje zakładów pracy, szkół, związków i stowarzyszeń do wzięcia udziału w uroczystości.
Info: UM
Posted by admin in
Bez kategorii on 01 12th, 2009 |
one response
Nieustanna, negatywna kampania medialna wsparta nieprawdziwymi informacjami to według zarządu Hotele SPA Dr Irena Eris powód rezygnacji z projektu budowy w Świnoujściu hotelu tej marki.
W oświadczeniu do mediów firma przypomina, że obiekt miał powstać nad samym morzem. Planowano, że po hotelach w Krynicy-Zdroju i na Wzgórzach Dylewskich będzie to trzeci z tą marką w Polsce.
Prezes zarządu spółki Tomasz Pieniążek twierdzi, że przedsiębiorstwo padło ofiarą lokalnych rozgrywek politycznych i nagonki medialnej. – Podawano nieprawdziwe informacje i szkalowano porządnych ludzi, którzy z nami pracują w różnych miejscowościach – uważa Pieniążek.
Projekt zakładał budowę hotelu o powierzchni ponad 14 tys. metrów kwadratowych z 87 pokojami i kosmetycznym Instytutem Dr Irena Eris z 30 gabinetami zabiegowymi i centrum SPA na powierzchni ponad 1000 metrów kwadratowych.
W hotelu zatrudnienie znalazłoby 160 osób. Zarząd Hotele SPA pisze, że “nie może narażać dobrego imienia firmy na bycie ofiarą politycznych sporów w mieście”.
Radio Szczecin – Lidia Krawczuk-Janicka
Posted by admin in
region,
Świnoujści on 01 12th, 2009 |
one response
Orkiestra zagrała w całym regionie. Prawie 70 tys. zł udało się zebrać w Świnoujściu.
Przez cały dzień w kilku miejscach miasta odbyło się ponad 15 różnych imprez. Była nauka strzelania z łuku, nurkowania w basenie, pokazy ratownictwa, czy prezentacje motocykli. Do akcji włączyli się też marynarze z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Pieniądze wrzucali zarówno mieszkańcy jak i turyści.
Punktualnie o godzinie 20 na placu Mickiewicza rozbłysło światełko do nieba. Zebranym dziękował szef świnoujskiego sztabu Marek Niewiarowski.
Radio Szczecin – Sławomir Orlik
Posted by admin in
Warto wiedzieć on 01 4th, 2009 |
3 responses
Czy można sprofanować flagę Unii Europejskiej?

Czy można sprofanować flagę Unii Europejskiej?
Trudno sprofanować flagę nie wiadomo czego. Chyba że to coś to Unia właśnie.
Skandal w Czechach – flaga Unii sprofanowana – wali po ślipiach tytuł na Onecie. Wali, bo któryś z co bardziej rozgarniętych Pepików doszedł do wniosku, że wielki kawał niebiesko-gwiaździstej szmaty rozciągnięty na praskim metronomie jedynie psuje miejski krajobraz. I miał rację.
Dlatego zaocznie został ogłoszony przez oneciarzy chuliganem, by nie powiedzieć bandytą. No bo przecież “sprofanował” flagę Unii, co ajtiajowskie szwadrony znad Wisły podnieca bardziej niźli wtykanie psich odchodów we flagę Polski, co w bratnim TVN uskuteczniano w jednym z rozrywkowych programów dla telewizyjnego prostactwa.
Ale sprawa wcale nie jest taka prosta, jak sugeruje nam Onet, bo już cytowana przezeń rzecznik policji w Pradze rzecze tako: – Powierzchnia z logo Unii została uszkodzona 1 stycznia.
Co zatem sprofanowano – flagę czy logo? Jeśli flagę, to czego, skoro Unia – jak się nas przekonuje – nie jest i nawet nie będzie państwem? A jeśli logo, to jak można sprofanować logo i kto decyduje, które loga są profanowalne?
Autor newsa studiuje politologię na UAM w Poznaniu. Publikował w portalach Prawy.pl i Liberator. Pisał w “Opcji na Prawo”, jest stałym publicystą “Idź Pod Prąd”. Poleca bloga
ANTYVIR
Tomasz Migdałek
Posted by admin in
Policja,
Świnoujści on 01 4th, 2009 |
3 responses
Mieszkańcy kamienicy przy ul. Hołdu Pruskiego w Świnoujściu, gdzie zabity został 66-letni Jan Roś zorganizowali dzisiaj manifestację. Żądali eksmisji rodziny przy której drzwiach do wszystkiego doszło. Twierdzą także, że „motorem” tragedii był świnoujski radny Stanisław Huszcza.
Przypomnijmy, że do wszystkiego doszło na klatce schodowej w kamienicy przy ul. Hołdu Pruskiego na dzień przed Sylwestrem. 66-letni Jan Roś szarpał się z 48-letnim Stanisławem Z. Ten zrzucił go ze schodów. W piątek starszy pan zmarł w szpitalu w Szczecinie. Stanisław Z. przebywa obecnie w areszcie. Nie przyznaje się do winy.
Dzisiaj mieszkańcy kamienicy zorganizowali manifestację. Na transparentach napisali, że żądają eksmisji rodziny do której przyszedł Stanisław Z. Przed budynkiem postawili także zdjęcie zmarłego mężczyzny, zapalili znicze i wywiesili transparent z napisem „Czy musiało dojść do tej tragedii?”. Zapowiadają, że transparenty wywieszą także w niedzielę i w poniedziałek.
- Jan Roś to był spokojny, starszy pan. Prosił tylko o ciszę na klatce, a został zabity. Podobni zwyrodnialcy przychodzą tutaj przez tę rodzinę. Teraz sami boimy się o swoje życie. – mówią mieszkańcy kamienicy.
Manifestujący uważają, że rodzina nie została jeszcze eksmitowana, bo ich znajomym jest świnoujski radny Stanisław Huszcza. Odwiedza on często właścicielkę mieszkania. Mieszkańcy kamienicy o całe zło oskarżają więc także jego i władze miasta. Inaczej na całą sprawę patrzy wspomniana rodzina.
- Przecież my nie jesteśmy mordercami – mówią „Kurierowi” właścicielka mieszkania i jej córka. – To nie nasza wina, że ten pan zginął. Wszystko co wygadują o nas ci ludzie to kłamstwa. My też jesteśmy przerażeni. Wczoraj jacyś ludzie chcieli nam podpalić drzwi. Radny Stanisław Huszcza po prostu nam pomaga…
Bartosz TURLEJSKI
Posted by admin in
Zielona góra on 01 3rd, 2009 |
one response
Jeszcze w tym miesiącu, lub na przełomie stycznia i lutego powinniśmy mieć uchwalony budżet Zielonej Góry na 2009 rok. Dziś rozmawiali o tym na Placu Pocztowym 16 miejscy radni: Adam Urbaniak z PO, Andrzej Bocheński z Lewicy i Jacek Budziński z PiS.
6. stycznia spotkają się członkowie komisji budżetu i finansów.
Klubowi radnych PiS zależy na tym, by w budżecie znalazło się około czterech zadań, których w projekcie nie ujął prezydent Janusz Kubicki. “Daliśmy sobie czas, by znaleźć źródła ich finansowania, będę chciał dopytać jeszcze o niektóre kwestie, ale myślę, że w styczniu lub na początku lutego budżet miasta powinien zostać uchwalony” – przewiduje Jacek Budziński.
“Na 80 procent budżet będzie przyjęty w styczniu” – o takim terminie mówi z kolei Adam Urbaniak. Dla przewodniczącego Rady Miasta ta data nie jest wcale problematyczna. Jego zdaniem doświadczenia ostatnich dwóch lat, kiedy budżet przyjmowano w grudniu, nie wykazały, by w związku z tym szybciej ruszały inwestycyjne procedury przetargowe.
Przyjęcia założeń budżetowych w tym miesiącu chciałby Andrzej Bocheński. “Wtedy wszystko ruszy normalnie, jeśli będzie to luty, zanotujemy dwumiesięczne spóźnienie”- argumentuje. Przedstawiciela Lewicy dziwi natomiast fakt, że radni chcą wprowadzać zadania budżetowe. „Upieracie się przy zadaniach, których prezydent nie widzi”- mówił do Jacka Budzińskiego.
Radny PiS odpierał zarzuty. “Obowiązkiem radnego jest mieć wpływ na budżet. Przez poprzednie dwa lata prezydent przed przedstawieniem projektu rozmawiał z radnymi i dlatego wszystko szło gładko, teraz przedstawił go o nic nie pytając” – kontrował. Zaznaczył też, że kluby radnych chcą wprowadzić do budżetu istotne dla mieszkańców zadania.
Radio – Zielona Góra
Posted by admin in
Zielona góra on 01 3rd, 2009 |
no responses
Początek roku zaskoczył niektórych mieszkańców Zielonej Góry. Od 1 stycznia MZK wyłączył z użytku pięć przystanków. W piątek rano niektórzy bezskutecznie czekali na autobus do pracy.
Likwidacja przystanków przy ul. Wyspiańskiego zdziwiła Grzegorza Błaszczyka. – Jak to, to już tędy nie jeżdżą autobusy? Nie ma żadnego ogłoszenia – mówi zdziwiony. Z komunikatu pozostały tylko strzępy, bo ktoś zdążył go już zerwać. Na przystanku po drugiej stronie ulicy jeszcze wisi. – Ale faktycznie, nie ma już rozkładu MZK – zauważa pan Grzegorz. Brak tego przystanku jest mu nie na rękę. – Jeździłem tędy do urzędu pracy, teraz chyba będę musiał się przesiąść na inny autobus – dodaje.Gdzie jest przystanek? Wczoraj tu jeszcze był zielona góra
Hanna Purol mieszka przy ul. Wyspiańskiego. Jej też nie podoba się likwidacja przystanków. – Teraz na autobus muszę chodzić na Staszica. Może nie jest to daleko, ale na tym przejściu dla pieszych zawsze się traci parę minut – wyjaśnia pani Hanna.
Na zmiany musieli się też przygotować mieszkańcy ul. Ptasiej. – Tutaj przystanki były położone zbyt blisko ul. Wyszyńskiego, dlatego przesunęliśmy je o około 200 m w kierunku ul. Ogrodowej – uzasadnia Andrzej Janecki, zastępca dyrektora MZK. – Dzięki temu uczniowie szkoły specjalnej, powstającej w miejsce Gimnazjum nr 5, będą mieli bliżej na autobus – dodaje.
Od stycznia MZK zlikwidował w sumie pięć przystanków: przy ul. Nowojędrzychowskiej, przy ul. Wroniej (dla linii 44), przy dworcu PKS i PKP (dla linii 5 i 6) oraz przy ul. Wyspiańskiego przed i za wiaduktem. Skąd pomysł na ich wyłączenie? – Zmieniła się trasa autobusu “44″, który jeździ teraz przez os. Kwiatowe, podobnie jest w przypadku “5″ i “6″, które nie jeżdżą już ul. Dworcową – tłumaczy zastępca dyrektora MZK i dodaje, że przy dworcu PKS były dodatkowe problemy z wiecznie zastawioną przez samochody zatoką autobusową. – Przystanki przy ul. Wyspiańskiego zdecydowaliśmy się wyłączyć ze względu na problemy z włączaniem się do ruchu. W ten sposób zlikwidowaliśmy dodatkowe zagrożenie – mówi Janecki. Alternatywą dla mieszkańców są teraz przystanki przy Staszica i Chrobrego. A co z przystankami PKS? – To przewoźnicy zadecydują, czy chcą dalej z tego miejsca korzystać, na pewno nie będziemy im tego zabraniać – dodaje zastępca dyrektora MZK. Na razie i zielonogórski PKS, i inne firmy przewozowe nie przewidują zmian miejsca przystanku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra
Posted by admin in
Policja,
Świnoujści on 01 3rd, 2009 |
one response
Świnoujski sąd aresztował na 3 miesiące 48-letniego Stanisława Z. podejrzanego o spowodowanie śmierci starszego mężczyzny.
30 grudnia w jednej z kamienic przy ulicy Hołdu Pruskiego doszło do awantury.
Mieszkająca tam kobieta nie chciała wpuścić do mieszkania dwóch synów oraz Stanisława Z. Kiedy 66-latek próbował interweniować i stanął w obronie sąsiadki, Stanisław Z. zepchnął go ze schodów.
W stanie krytycznym poszkodowany trafił do
szczecińskiego szpitala, nie udało się go jednak uratować. Dziś zmarł nie odzyskawszy przytomności. Stanisławowi Z. postawiono zarzut spowodowania śmierci, grozi mu od 2 do 12 lat więzienia. Mieszkańcy kamienicy przy
Hołdu Pruskiego od dawna skarżyli się na hałas i libacje alkoholowe, wielokrotnie wzywano policję. Bez efektu.
Radio Szczecin – Sławomir Orlik
Posted by admin in
Świnoujści on 01 3rd, 2009 |
4 responses
|
| 66-letni mieszkaniec ulicy Hołdu Pruskiego – Jan Roś, który kilka dni temu został pobity na klatce schodowej w swojej kamienicy próbując uciszyć awanturujących się sąsiadów, zmarł dziś w szczecińskim szpitalu. Mężczyzna z urazem pęknięcia podstawy czaszki i krwiakiem mózgu, nie odzyskał przytomności.
Za jego śmierć odpowie 48-letni Stanisław Z. – to on zepchnął mężczyznę ze schodów, po tym, jak ten próbował uciszyć jego i kilku znajomych awanturujących się na klatce schodowej. „Awanturujące” się towarzystwo znane jest tymczasem z wszczynania burd nie tylko wśród mieszkańców całej ulicy, ale także świnoujskiej policji, która do tej rodziny wzywana była już nie raz – czytamy na www.gs24.pl
Tymczasem tragedii można było uniknąć – sami parokrotnie na życzenie mieszkańców ul. Hołdu Pruskiego pisaliśmy, że znani na całą okolice bracia (synowie dobrej znajomej jednego z radnych) sieją postrach wśród mieszkańców. Jak widać, nikt się tym nie przejął. Miejmy jednak nadzieję, że w końcu ktoś zajmie się tym problemem i nie dojdzie już do podobnych tragedii, a odpowiedzialni za nią przestaną być wreszcie nietykalni…
śWINOUJŚCIE |
Posted by admin in
Świnoujści on 01 2nd, 2009 |
one response
Międzyzdroje zabezpieczają kąpielisko. Czternaście otworów obserwacyjnych o głębokości siedmiu metrów, tzw. piezometrów powstanie w tym miesiącu na plaży wzdłuż miejskiego kąpieliska w Międzyzdrojach. Piezometry umożliwią stałe monitorowanie stanu wód gruntowych na granicy mieszania się ich z wodami morskimi.
To jedno z podjętych działań, które mają zabezpieczyć Międzyzdroje przed powtórką sytuacji z sierpnia ubiegłego roku. Szacuje się, że po ujawnieniu w morzu bakterii salmonelli i coli miasteczko opuściło ponad 30 procent turystów. Wielu po nagłośnieniu sprawy zmieniło swoje plany urlopowe. Dowodzi tego między innymi wskaźnik zużycia wody, który w tamtym okresie spadł o ok. 20 procent w stosunku do poprzedniego sezonu.
Piezometry zostaną zamontowane u stóp klifu oraz wzdłuż miejskiej plaży.
- Dzięki urządzeniom będziemy mogli monitorować stan chemiczny i bakteriologiczny wody, która spływa z klifu oraz tej, która już po przejściu przez teren m.in. bazy rybackiej dopływa do morza – informuje Leszek Dorosz, burmistrz miasta. Salmonella Świnoujście Salmonella
Oprócz monitoringu stanu wód gruntowych przy brzegu władze miasta na bieżąco zlecają laborantom z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kamieniu Pomorskim badania próbek wody morskiej. Podobne wykonują naukowcy ze szczecińskiej firmy geologicznej Geoprojekt.
- Ostatnie próbki pobrano w listopadzie. Nie stwierdzono w nich bakterii coli, salmonelli, ani innych podobnego pochodzenia – zapewnia burmistrz. – Te badania będziemy powtarzać dość często, tak by nie dać się po raz drugi zaskoczyć. Wszystkie badania odbywają się na koszt gminy, bo sanepid finansuje tylko analizy wykonane w okresie otwarcia kąpieliska.
Kolejnym działaniem mającym nie dopuścić do ewentualnego zanieczyszczenia Bałtyku jest podłączenie użytkowników bazy rybackiej do miejskiej sieci wodno-kanalizacyjnej. Dotąd korzystano tam z szamb, które okazały się nieszczelne. Nie ma dowodów na to, że w sierpniu salmonella pojawiła się w wodzie od strony bazy, jednak ze względu na prowadzoną tam od kilku lat działalność gastronomiczną brak kanalizacji jest w tamtym miejscu – zdaniem władz miasta – niedopuszczalny.
Zakład Wodociągów i Kanalizacji wykonał już przyłącza do terenu bazy rybackiej.
- Ze względu na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które uchyliło nakaz burmistrza w stosunku do dwóch działających tam podmiotów, musieliśmy doprowadzić przyłącza do granic posesji każdej z działek. Dziś nie ma już przeszkód, by do sieci podłączyli się wszyscy – zapewnia Jerzy Wojtyś, prezes ZWiK. Do wykonania została jeszcze przepompownia oraz instalacja wewnętrzna sieci na terenie każdej z posesji. Wszystkie prace związane ze skanalizowaniem bazy rybackiej mają zostać zakończone do 30 kwietnia br.
Małgorzata AFTEWICZ
Kurier Szczeciński
Salmonella Świnoujście Salmonella